Noktowizja.com to serwis specjalizujący się w noktowizorach. To nie tylko sklep, ale również miejsce porad, rankingów oraz możliwość przetestowania najnowszych produktów. Posiadamy 12 lat doświadczenia, w czasie których zaufało nam ponad 30 tysięcy klientów, dzięki czemu ugruntowaliśmy swoją pozycję lidera na rynku noktowizji.


Jesteśmy wyłącznym dystrybutorem firm Yukon, Pulsar i Dedal. Nasze produkty objęte są 2- i 3-letnią gwarancją. Nasz serwis współpracuje bezpośrednio z producentami, a priorytetem naszej wyspecjalizowanej kadry jest Klient oraz szybkość i jakość obsługi. Na codzień jesteśmy hobbystami takimi, jak Wy i zdecydowaliśmy się łączyć naszą pasją z potencjałem biznesowym, dzięki czemy nasze ceny są najniższe, a jakość obsługi najwyższa.


Nasz sklep internetowy oparty został o nowoczesne technologie zarządzania sprzedażą. Zamówienia przyjmowane są błyskawicznie po złożeniu, co gwarantuje szybką realizację i błyskawiczne dostarczenie produktu.


Oferujemy sprzęt czołowych światowych producentów. Kupując u nas masz pewność, że otrzymasz towar z najwyższej półki.


Kontakt bezpośredni

Masz pytanie dotyczące naszych produktów lup procesu zakupu? Zajrzyj do naszego FAQ, lub skontaktuj się z nami - chętnie pomożemy. Nasi konsultanci są do Państwa dyspozycji od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 18:00:

Formularz kontaktowy

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu zamówienia - zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dnia 29.08.1997r.( Dz. Ust. z 2002r. Nr 101, poz. 926 z późn zm.)

Zadzwoń: (25) 747 81 25 Kom.: (25) 747 81 25
E-mail: sklep@noktowizja.com
Zibi_64  |   12 July 2012  |   17:29
Recenzja ręcznej kamery termowizyjnej do obserwacji przyrody Pulsar Quantum HD38 pokazuje, że można z powodzeniem stosować ją nie tylko w myślistwie!

Od paru lat zajmuję się łowiectwem, często poluję o zmroku i pomimo posiadania lornetki noktowizyjnej zakupionej jakiś czas temu zastanawiałem się nieraz, w jaki sposób widzieć więcej nocą. Dzięki serwisowi Noktowizja.com mogłem sprawdzić zupełnie inne urządzenie – termowizor. Z racji tego, że pracuję przy audytingu energetycznym nieruchomości, tematyka termowizji nie jest mi obca. Wiedząc też, że kamery termowizyjne jakie stosujemy przy sporządzaniu dokumentacji budynków są urządzeniami bardzo kosztownymi, skomplikowanymi i wrażliwymi, nie zakładałem wcale możliwości stosowania ich podczas polowań. Byłem więc niezmiernie zaskoczony istnieniem takiego termowizora jak Pulsar Quantum HD38 – ręcznej kamery termowizyjnej przeznaczonej do obserwacji terenu.

 

Dla osób po raz pierwszy spotykających się z termowizją krótkie wytłumaczenie – to urządzenie, które nie tyle „widzi”, co „czuje” otoczenie. Do pracy nie potrzebuje żadnego światła. Wystarczy, że w polu widzenia pojawi się najmniejszy obiekt o temperaturze wyższej niż otoczenie, a specjalny sensor natychmiastwyłapie go i uwidoczni na wyświetlaczu termowizora tak, jakby jasno świecił.

 

Termowizor Pulsar Quantum HD38 przychodzi dobrze i bezpiecznie zapakowany, w estetycznym pudełku z czarno-niebieską szatą graficzną. Wygląda całkiem nieźle. Wewnątrz, wraz z anglojęzyczną instrukcją obsługi i kartą gwarancyjną, znajdziemy elegancki, czarny pokrowiec zapinany na klamrę, wraz z dodatkową kieszonką. Po odpięciu klamry wyjmujemy zapakowany w folię termowizor, natomiast w kieszonce na suwak są spakowane akcesoria – zestaw baterii (4 paluszki), koszyczek na baterie, kabel video-out i kabel zasilania z samochodowej zapalniczki 12V. W dodatkowej przegrodzie dużej kieszeni pokrowca znajduje się ściereczka z mikrofibry do czyszczenia optyki, miłym akcentem jest wytłoczone na niej logo producenta.

 

termo3

 

Obiektyw, chroniony dekielkiem trwale połączonym z urządzeniem za pomocą paska, daje obraz o powiększeniu 2x z możliwością cyfrowego zoomu. Obudowa wykonana jest z włókna węglowego – niezwykle wytrzymałego i lekkiego tworzywa i pokryta gumą zapewniającą dobry chwyt. Urządzenie jest dobrze zabezpieczone przed deszczem, śniegiem czy kurzem. Czułem się bezpiecznie kładąc termowizor w śniegu podczas robienia zdjęcia. Baterie umieszcza się w specjalnym koszyczku, co jest praktycznym rozwiązaniem, gdyż nie musimy martwić się, że w ciemności nagle wysypią się nam w trawę czy śnieg. Po otwarciu slotu na baterie spotyka nas miła niespodzianka – wewnątrz jest już drugi koszyczek. Możemy więc załadować do nich dwa komplety baterii i ruszać do lasu.

 

Po włączeniu termowizora należy odczekać jakieś 10 sekund na pojawienie się obrazu. Zanim to nastąpi, wyświetlane jest ładne logo Pulsara. I tu kolejna niespodzianka – w okularze widać wyraźnie, że to wyświetlacz OLED! Tak, to nie pomyłka. Bardzo duży plus za wyświetlacz! Nawet w bardzo drogich, przemysłowych kamerach Flir jakich używam w pracy są zwyczajne wyświetlacze LCD. Z OLEDem mamy gwarancję, że obraz nie zamarźnie na mrozie, a do tego widok w okularze jest bardzo przyjemny dla oka, nie ma tu denerwującego podświetlenia znanego z LCD, obraz nie męczy wzroku i posiada trawiasto-zielone zabarwienie. Producent obiecuje dwugodzinny łączny czas działania na bateriach. Faktycznie, z nowymi bateriami z zestawu nie mogłem „zmęczyć” termowizora nawet po trzech godzinach spaceru po lesie. Gdy wracałem zmarźnięty do domu, wskaźnik pojemności baterii widoczny na wyświetlaczu wciąż pokazywał połowę! Co ciekawe, na OLEDzie można też odczytać, która jest godzina.

 

Obraz dawany przez termowizor bardzo różni się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień. Patrząc w głąb lasu, widzimy ciemne kontury drzew na tle czarnego nieba. W pewnej chwili dostrzegłem zająca w odległości jakichś 100 metrów ode mnie. Świecił niczym latarka! Widziałem wyraźnie długie słuchy, jako najcieplejszy element zwierzęcia wydawały się olbrzymie. Dobrze jednak widać, na jakie zwierzę patrzymy. Rogacizna jest nie do pomylenia z innymi gatunkami – tutaj również wyraźnie widać poroże oraz płeć i wiek osobnika. Myślę że dostrzeżenie stada możliwe jest nawet z odległości pół kilometra, o ile warunki terenowe pozwolą. W międzyczasie nad polanę wyszła mgła. Przy nisko świecącym księżycu nie mogłem za wiele dostrzec przez lornetkę, za to w termowizorze ani śladu mgły – obraz wyraźny aż po horyzont!

 

termo3

 

Na obudowie Quantuma HD38 są trzy przyciski. Pierwszy to włącznik, drugi to przycisk kalibracji. Po pewnym czasie używania dostrzegłem pasma i smugi na obrazie. To nie jest usterka, tylko specyfika tego urządzenia. Co jakiś czas trzeba zresetować komórki detektora cieplnego, bowiem reagują one na różnice względne, a nie na bezwzględne wartości temperatury. Po zasłonięciu obiektywu ręką, dekielkiem lub czymkolwiek innym o równej temperaturze powierzchni i naciśnięciu przycisku kalibracji, po 3 sekundach obraz znów staje się gładki i czytelny.

 

Trzeci przycisk ma dwie funkcje. Jedną z nich jest zoom – po naciśnięciu przycisku powiększenie zwiększa się do 4x, co w praktyce nocnej jest już dużo. Człowieka bądź jakiekolwiek duże zwierzę będzie można dostrzec nawet z 900 metrów, a rozpoznać z 400 metrów. Druga funkcja trzeciego przycisku robi negatyw obrazu, zamienia kolory ciemne z jasnymi. Po jego chwilowym przytrzymaniu ciepłe obiekty stają się czarne, a zimne – białe. Bardziej przypomina to obraz widziany za dnia, jest naturalniejszy. Ale moim zdaniem ciepłe obiekty świecące jaśniej są bardziej czytelne. Kwestia gustu.

 

Rozpoznawanie twarzy ludzi nie jest jednak już takie proste, bowiem w termowizji nie ma pojęcia rysopisu. Prędzej rozpoznamy, czy obserwowanemu jest np. ciepło czy zimno, czy mu zmarzł nos, uszy i ręce, czy jest dobrze ubrany czy może kiepsko. Samochody stojące na parkingu również przedstawiają ciekawy widok – po pierwszym spojrzeniu wiedziałem, który sąsiad pierwszy wrócił z pracy. Wyraźnie widać różnicę temperatury opon, tarcz hamulcowych, komory silnika, rury wydechowej czy dachu. Miejsce parkingowe po odjechaniu stojącego wcześniej auta jest wyraźnie cieplejsze od otoczenia, widać to nawet przez pół godziny, obserwowałem też żonę gdy przechadzała się boso po pokoju, ciepłe ślady jej stóp zostawały przez dobre pół minuty na podłodze, niesamowite. Pomimo że na co dzień oglądam precyzyjnie skalibrowane obrazy budynków w i mam po powrocie z pracy czasem ich dość, wyszedłem na dwór aby pooglądać swój blok w Quantumie HD38. Wyraźnie widać wszelkie mostki termiczne, kotwy i łączenia każdej płyty styropianu, położenie zbrojeń, wieńce konstrukcyjne widoczne nawet spod styropianu (!) i cieplne smugi na ścianach powstające nad otwartymi oknami. Obraz jest bardzo dokładny jak na tak tanią termowizję, co mnie mocno zaskoczyło. Po wyregulowaniu kontrastu można zbadać, kto z sąsiadów zainwestował w lepsze okna o mniejszych stratach termicznych. Dodatkowo, częstotliwość odświeżania 30Hz nie powoduje żadnych opóźnień w obrazie.

 

Na obudowie odnajdziemy też pokrętło. Można regulować nim kontrast i jasność obrazu (po kliknięciu pokrętłem jak klawiszem myszy). Regulacja jest w szerokim zakresie, zwiększenie jasności i kontrastu na maksimum zwiększa czułość urządzenia, ale przyspiesza konieczność powtórnego kalibrowania. Z obniżoną jasnością szybciej wykryjemy małe, ciepłe obiekty w chłodnym otoczeniu, np. zwierzęta w lesie. Za to po obniżeniu kontrastu obraz jest pełniejszy i pokazuje różnice w termice w szerokim zakresie temperatury, np. stojącego samochodu. Ustawione wartości jasności i kontrastu są oczywiście prezentowane na wyświetlaczu.

 

Różnica w rozpoznaniu obiektów w stosunku do mojego noktowizora generacji 1+ jest kolosalna. Nawet ciężko jest porównać te dwa urządzenia...

 

Wszystkie zwierzęta aktualnie znajdujące się w zasięgu wzroku są natychmiast widoczne bez przeszkód i mówię tu o wzroku, jakim dysponujemy w środku dnia. Naturalnie, promieniowanie termiczne nie przeniknie przez ściany i pnie drzew, ale wszystko co biega, kica bądź lata w zasięgu obserwacji od razu uwidacznia się w termowizorze, nie ważne czy jest to środek dnia czy najczarniejsza noc. Urządzenie jest oczywiście całkowicie niewrażliwe na światło dzienne, bez różnicy mu jest to, czy obserwujemy w dzień czy w nocy., co jest wielką zaletą w stosunku do noktowizora. Dodatkowo, nawet całkowicie zakamuflowane optycznie istoty żywe bez trudu są widoczne w Quantumie HD38.

 

Podsumowując – lekki i wytrzymały korpus Quantuma HD38 skrywa zaawansowane urządzenie termowizyjne o dużych możliwościach, znacznie przekraczających możliwości prawie każdego noktowizora.

 

Zibi_64